Rzeźby u podnóża Wielkiego Chlumu - 11km

W Bořitovie koło Blanska w 1902 roku urodził się utalentowany plastycznie Stanislav Rolínek, który w ciągu swojego krótkiego życia stworzył w okolicy kilka niezwykłych dzieł. Kochał malarstwo i postanowił, że w swojej rodzinnej wsi stworzy rzeźby z lokalnego piaskowca pod gołym niebem. Najpierw w kamieniołomie na południowym zboczu Velkého chlumu wyrzeźbił siekierą strażacką i połową nożyczek do strzyżenia owiec rzeźbę twarzy dziewczyny. Nie spotkało się to jednak ze zrozumieniem współmieszkańców. Rolínek, cierpiący na gruźlicę, schronił się na północno-zachodniej stronie Velkého chlumu i rozpoczął pracę nad znacznie śmielszym dziełem. Około 1927 roku wyrzeźbił w piaskowcu reliefy trzech husytów, dzięki czemu zwrócił na siebie uwagę lokalnych i republikańskich gazet. Natomiast katolicki dziekan Mazal z Bořitova wezwał lokalną młodzież do zdystansowania się od Rolínka i rzucił klątwę na jego rodzinę. O rzeźbie u podnóża Velkého Chlumu dowiedział się między innymi burmistrz i przedsiębiorca František Burian z Kunštátu i zaproponował Rolínkowi wykonanie rzeźb dla przygotowywanej atrakcji turystycznej w pobliżu miasta. Rolínek ostatecznie stworzył gigantyczny pomnik prezydenta Masaryka. Burmistrz kazał wykonać w piaskowcu sztuczną jaskinię w pobliżu osady Rudka, dla której Rolínek wykonał rzeźbę lwa, który miał ją strzec. Kolejne planowane postacie rycerzy z Blanka nie zostały wykonane przez Rolínka, ale przez samego burmistrza. Rolínek najpierw latem 1929 roku trafił z gruźlicą do sanatorium, a następnie we wrześniu tego samego roku rozpoczął studia w Pradze u profesora Otakara Španiela. Jednak słabe zdrowie zmusiło go do opuszczenia Akademii Sztuk Pięknych. Kiedy wrócił do Rudki, odkrył rycerzy z Blanka, ale oczywiście nie przyznał się do ich autorstwa. Dał się namówić na poprawienie ich twarzy, ale w niskich temperaturach gruźlica całkowicie go dopadła. W sztucznej jaskini zdążył wykonać tylko dużą rzeźbę św. Wacława. Zmarł w 1931 roku w swoim rodzinnym domu i został pochowany na cmentarzu w Bořitovie. A co z pomnikiem Masaryka koło Kunštátu? Podczas II wojny światowej miejscowi mieszkańcy zbudowali wokół niego szałas, aby ukryć go przed Niemcami, a następnie nawet pocięli rzeźbę i zakopali. Ale znacie przecież pracowity naród czeski. Zgodnie z doniesieniami okupanci znaleźli rzeźbę i zniszczyli ją. Na szczęście rzeźba husyckich wojowników u podnóża Velkého chlumu zachowała się do dziś.

